Archiwa tagu: róbmy dobro

Ciepła czapka, ciepłe słowo

Zima to dla osób bezdomnych najtrudniejszy okres w roku. To czas walki o każde, nawet najbardziej ulotne chwile ciepła.

Dlatego z połączonych sił ŻyWej Pracowni i Zupy na Plantach zrodziła się akcja „Ciepła czapka, ciepłe słowo”. O co chodzi? To bardzo proste!
Chodzi o to, by obdarować osobę ubogą lub bezdomną odrobiną ciepła.

Jak to zrobić? Wystarczy uszyć ciepluchną zimową czapkę, zrobić herbatę i pyszną kanapkę i wyjść z domu na spotkanie osoby bezdomnej lub ubogiej. Dla tych, którzy na co dzień spotykają się z odrzuceniem i obojętnością, odrobina uwagi, własnoręcznie wykonany prezent od nieznajomego i kilka poświęconych chwil mogą oznaczać naprawdę bardzo wiele.

Dlatego dołącz do nas i zrób z nami coś dobrego!
Możesz zacząć od przetrząśnięcia szafy w poszukiwaniu ciepłego polaru lub miękkiej bluzy dresowej, których już nie nosisz i z nich potem uszyć czapkę. Możesz też, tak jak my, zorganizować zbiórkę materiałów i zachwycać się hojnością ludzi wokół.

Nie umiesz szyć? Nic nie szkodzi! Przygotowaliśmy dwie bardzo proste instrukcje szycia, które nie wymagają maszyny, a z którymi poradzi sobie nawet dziecko.

Gdy czapka będzie już gotowa, wyjdź z domu i gdy spotkasz osobę bezdomną lub ubogą, porozmawiaj z nią. Zaproponuj herbatę i kanapkę. Podaruj czapkę. Uśmiechnij się i życz dobrego dnia.
Brawo! Właśnie podarowałeś komuś odrobinę ciepła. Zrobiłeś coś dobrego.

Jeśli chcesz, możesz także poszukać miejsc pomocy ubogim i bezdomnym w Twoim mieście lub w Twojej okolicy (noclegownie, ogrzewalnie, schroniska, domy pomocy) i tam wybrać się z ciepłem.
Zaproś rodzinę, przyjacił lub klasę. Niech ciepło idzie w świat.

Uszyj czapkę także dla siebie i noś ją z dumą! Jesteś dobry 🙂

Dziady na Plantach

Cicho wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie, co to będzie?

W ostatnią niedzielę października (29.10) zapraszamy wszystkich Krakowian na wspólne czytanie na role II części „Dziadów” Adama Mickiewicza.

W tym roku na plenerowym czytaniu dzieła A. Mickiewicza spotkamy się w miejscu bardzo szczególnym dla nas, ale także bardzo klimatycznym i teatralnym, czyli na kręgu na krakowskich Plantach obok Teatru Słowackiego. Miejsce to jest tak bliskie naszym sercom – od około roku w ramach inicjatywy Zupa na Plantach gotujemy zupę i – właśnie tam – jemy ją wspólnie z naszymi bezdomnymi przyjaciółmi. I to właśnie z nimi i dla nich będziemy tego wieczoru wcielać się w Chór, Widma, Kruki, Sowy i inne mary z zaświatów. Będą rekwizyty, stroje, lampiony i zespół muzyczny tych domnych i bezdomnych.

Dla ŻyWej Pracowni jest to już tradycja, gdyż zaprasza ona na wieczór z Mickiewiczem po raz siódmy; natomiast Zupa na Plantach włączy się w tę akcję po raz pierwszy.

Przybywajcie! Każdy może wziąć udział. Tylko żwawo, tylko śmiało 😉

Pomóż nam zbudować kuchnię dla ZUPY NA PLANTACH

Wszystko zaczęło się od jednego posta na Facebooku i jednego garnka zupy. Rok temu mała grupa znajomych uwierzyła, że zwykła, prosta międzyludzka solidarność ma sens. I zaczęli działać. Po kilku tygodniach mała grupa znajomych przerodziła się w całkiem spory ruch społeczny, a jeden garnek zamienił się w dwa wielkie gary na 70 litrów zupy.

A tak naprawdę wszystko zaczęło się od spotkania. Takiego twarzą w twarz. I niezgody na to, że tak łatwo przychodzi nam obojętnie omijać ludzi żyjących na ulicy. Ludzi, którzy potrzebują naszej uwagi, czułości i bliskości, żeby poczuć, że są dla kogoś ważni, żeby na nowo poczuć swoją godność i uwierzyć, że inne życie jest możliwe.

Zupa na Plantach tak naprawdę jest bardzo prosta. Najpierw razem gotujemy, a później spotykamy się z bezdomnymi na krakowskich Plantach i razem jemy, rozmawiamy, po prostu spędzamy ze sobą czas. I tak co tydzień. Bez przerwy. Od roku. W ten sposób małymi kroczkami powstaje przestrzeń zaufania, w której morze wydarzyć się coś dobrego.

Przed nami kolejna zima, która jest dla bezdomnych czasem szczególnie trudnym. Zupowa ekipa ma zapał, mamy już trochę doświadczenia i wiele rąk chętnych do pomocy. No ale niestety czegoś ważnego nam brakuje. Chodzi o kuchnię. Musimy ją w najbliższym czasie zbudować. Przez cały rok gotowaliśmy zupę w naszej siedzibie – czyli w ŻyWej Pracowni – w delikatnie partyzanckich warunkach. No i w końcu mili ludzie z sanepidu zwrócili nam uwagę, że jeśli chcemy dalej gotować hektolitry zupy, to jednak musimy zadbać o to, żeby przygotowywać ją w dobrych warunkach.

No i tutaj jest prośba do Was. Jeśli myślicie, że to co robimy ma sens i chcecie wspomóc nasze działania z osobami będącymi w kryzysie bezdomności – tutaj można dokonywać wpłat: https://pomagamy.im/kuchniadlazupy

Bardzo, bardzo dziękujemy w imieniu ŻyWej, całej naszej Zupowej ekipy i (przede wszystkim) naszych bezdomnych przyjaciół

Zapisz

Zapisz